Blonde

Wika –
W koncu po wielu miesiacach udalo sie w bólu cos zakonczyc. Nie jest to nic odkrywczego ale fani powinni byc zadowoleni. Dwa kolejne opowiadania, juz konkretniejsze caly czas sa “pisane” ale jeszzcze to potrwa. Wiec badzcie cierpliwi.

Miala na imie Wiktoria. Dla znajomych Wika. I tego dnia odkryla, iz najprawdopodobniej nimfomanka. W zasadzie to byla tylko kwestia czasu. Kobiety z rodziny, od strony matki mialy to do siebie, ze zawsze prowadzily rozwiazly tryb zycia. O ile za czasów jej babc prababc pewne rzeczy, gdyby wyplynely skazaly by je na potepienie. To w dzisiajszych czasach takie rzeczy zbytnio juz nie wzruszaja. Oczywyscie najgorzej w tym momencie wypadaja mezowie badz partnerzy zyciowi tych kobiet. Ns chwile obecna nie ma zadnego pana, któremu by w tej rodzinie nie przyprawiono rogów. I od zawsze najwaznejszym pytaniem, nie bylo czy uda sie któremus tego losu uniknac a jak dlugo uda sie go uniknac. I tak na chwile obecna. Rekordzista jest najprawdopodobniej Michal, maz kuzynki Karoliny. Potrzebowala jakichs 6 miesiecy od slubu aby ponownie poczuc zew krwi i rozlozyc nogi przed Swoim szefem. Wiekszosc jednak zdradzala regularnie, na calym etapie zwiazku, od momentu poznania, przez okres chodzenia, narzeczenstwa az po slub. Podeszly wiek tez nie stanowil przeszkody. Wiekszosc Panów zyla najczesciej w blogiej nieswiadomosci. Ci, którzy mieli nieszczescie sie o tym dowiedziec albo szybko odchodzili albo doskonale sie w tym odnajdywali i jeszcze na tym korzystali. W tym ojciec Wiki. Istniala mala, niepisana umowa. Robia co chca, nawet moga sprowadzac Swoje “zabawki” do domu ale tak aby sobie nie wchodzic w droge. Oczywiscie ze soba tez sypiali.
W takim otoczeniu dorastala Wika. Sama dosc szybko dojrzala fizycznie i dosc wczesnie stracila cnote, bo w wieku 14 lat. I od tego momentu czesto uprawia sex, chlopaków zmienia jak rekawiczki. Nie potrafi sie jednak zaangazowac uczuciowo ani emocjonalnie.

Obecnie ma 17 lat, ukonczyla je miesiac temu. Jest w pelni dojrzala, uksztaltowana fizycznie mloda kobieta. Jak wszystkie kobiety z rodziny jest blondynka. Z wygladu niemal kopia Swojej matki. Szczupla, sredniego wzrostu, zgrabne, dosc dlugie nogi. Do tego nieduza pupa. I podobnie jak matka ma dosc spore piersi. Sterczace i jedrne 93 centymetry daja jej pierwsze miejsce wsród klasowych samic. Wiencza je nieduze, owalne ciemne sutki.

Wiktoria od malego wychowywala sie w kulcie ciala, nagosci i sexu. W tej rodzinie nigdy nie bylo tabu. Od malego regularnie ogladala nagich rodziców oraz innych ludzi. Rodzice byli naturystami i w zasadzie ona tez zostala. A przynajmniej nie widzi w tym nic dziwnego. W koncu od malenkosci bywala na takich plazach. Nawet jak zaczela dorastac i wystrzeily jej piersi a lono pokrylo sie wloskami nie czula skrepowania na plazach. W domu tez nie bylo problemu jesli po kapieli przeszla naga z lazienki do Swojego pokoju czy biorac prysznic, do lazienki wszedl ojciec po cos.
Bylo to dla nich tak naturalne jak dla kazdego innego czlowieka noszenie ubrania. Sex tez nie byl tabu. Jak zadawala pytanie, dostawala odpowiedz, bez owijania w bawelne. Az dziwnym jest, ze mimo otoczenia, regularnego wspólzycia od prawie 3 lat, jedyne co w sexie potrafila i do tej pory robila to rozkladanie nóg i klasyczna pozycja misjonarska. Ponadto, orgazmy, które przez te lata przezyla mozna zliczyc na palcach jednej reki. Oczywiscie sex byl przyjemny ale orgazmy trudno osiagala. Chociaz tutaj to bardziej wina partnerów, w zasadzie sami równolatkowie, moze góra dwa lata starsi. I tu nalezalo by upatrywac problemu. Brak doswiadczenia brak techniki, no i krótkodystansowcy.
Az do teraz, wszystko sie zmienilo gdy poznala Arka, 40letniego znajomego jej najlepszej kumpeli Julki. Chociaz bardziej wypadalo by powiedziec, ze to byla relacja na zasadzie – samotny, zamozny singiel – nastolatka z kiepskim kieszonkowym, czyli w zasadzie byla dla niego dziwka na wylacznosc. Ale o tym wiedziala tylkomioch dwójka, Wika i kilku jego kumpli, którym sie chwalil tym faktem.
Wika momentalnie wpadla mu w oko, jak tylko przypadkiem spotkala ich pewnego lipcowego dnia w galerii. Wika momentalnie ich przejrzala. O ile Julka byla nieco zawstydzona i skrepowana tym faktem, Arek nie tylko nie zaprzeczyl, ale gdy tylko sie dalo, wtracal do rozmowy drobne uwagi, nawiazania, badz komplementy pod adresem julki i jej umiejetnosci, w pewnym momencie mówiac nawet wprost, ze wlasnie zmierzali do ubikacji na male obciaganie, jako, ze Julka miala okres, a nowe buty wymagaja jakiegos dowodu wdziecznosci. A Wiktoria sluchala tego wszystkiego z wypiekami na twarzy, czujac coraz wieksza wilgoc w matkach.
Równie duzym zaskoczeniem bylo dla niej, ze z Arkiem sa niemal sasiadami, mieszkal w wiezowcu tuz obok jej bloku.
W pewnym momencie julka znikla w ubikacji celem zmiany tamponu, Arek od razu przysunal na laweczce do Wiki. Bez ogródek, wprost zapytal.
– Zainteresowana blizsza znajomoscia??
– A Julka??
– Ona?? Przeciez to prosta relacja, nie mamy siebie na wylacznosc. Moze sie pieprzyc z kim chce, pod warunkiem, ze jest na kazde moje wezwanie, nawet jakby byla w trakcie i miala zejsc z chlopaka w trakcie orgazmu.
– Sama nie wiem, to moja najlepsza przyjaciólka.
– Wraca, pomysl nad tym. A tu masz mój numer.
Podal jej wizytówke, tak aby Julka tego nie widziala. Chwile pózniej sie rozstali, Arek jednoznacznie zasugerowal, ze zmierzaja do ubikacji, z której przed chwila wrócila dziewczyna.

Wiktoria zapomniala po co w zasadzie przyszla do galerii i wrócila do domu czujac wilgoc w majtkach i mocno walace serce. Bila sie z myslami chociaz wiedziala, ze decyzja jest juz podjeta. A wieczorem siegnela po telefon. Umówili sie rankiem nastepnego dnia.
Wstala z rana, ubrala sie, umyla zeby, nieco sie ogarnela aby nie wygladac jak zaraz po przebudzeniu sie. Zakladala na stopy japonki, gdy jej uwage zwrócily odglosy z sypialni rodziców. Przeciez ojciec byl w delegacji, ciekawe z kim matka rozrabia, pomyslala. Podeszla i spojrzala dyskretnie przez uchylone drzwi i ujrzala matke dosiadajaca jej kolege z biura. Po cichu sie wycofala i wyszla z mieszkania.
Zamknal za nia drzwi. Wika weszla do salonu, zrzucila klapki i pod stopami poczula chlodny parkiet. Stanal za nia i poczula jak jego dlonie obejmuja jej biodra, przesuwaja sie nizej, do przodu. Nawet sie nie bronila, wiedziala po co tu przyszla i nie przeszkadzalo jej to , ze przeszedl od razu do rzeczy.Westchnela gdy przez spodnie objal jej krocze i zaczal masowac. Coraz bardziej sie podniecala. Arek poczul wilgoc przebijajaca przez majtki i spodnie. d**ga reka zlapal ja za piers. Przez cienki material poczul sztywny sutek. Pod bluzka nie miala stanika. Puscil jej krocze, zlapal bluzke i sciagnal ja. Wika nie czekajac opuscila spodnie i majtki. Ciemne wargi blyszczaly od soków. Odwrócila sie i padla na kolana. Opuscila jego spodnie i przed twarz wyskoczyl jej dlugi, dosc smukly penis. Chwycila go w dlon i obciagnela napletek do konca i pierwszy raz w zyciu wziela penisa do ust. Byl slonawy w smaku. Arek poczul wilgotne cieplo obejmujace jego zoladz i glosno westchnal. Wika po kilku pierwszych ruchach nabrala pewnosci i po chwili z pewna wprawa poruszala glowa w tyl i w przód, jednoczesnie masujac go dlonia i wodzac po nim jezykiem. Arek zaczal glosno jeczec, zlapal ja kolyszace sie piersi i zaczal je masowac. Poczula jak po udzie pociekly jej soki. Wolna dlon wsadzila sobie w uda i powoli zaczela sie masowac po lechtaczce.
– Chodz na kanape.
Wstala i poszla za nim. Siadl z rozlozonymi nogami, Wika polozyla sie obok i zaczela mu dalej obciagac. Dotyk chlodnej skóry na kanapie sprawil, ze pokryla sie gesia skórka a sutki jeszcze bardziej zaczely sterczec. Na jezyku poczula dziwny posmak a penis Arka jakby pokryl sie czyms lepkim. Arek poczul nadciagajacy orgazm, westchnal glosno i strzelil. Wika poczula jak usta wypelnia jej galaretowata, slonawa, blizej nieokreslona w smaku rzecz, wiedziala ze to sperma. Ale wiedziala czego sie dokladnie spodziewac. Od matki i kolezenek wiedziala, tyle, ze kazda miala inne odczucia, i jedyny wspólny czynnik to taki, ze jest slona. Arek przy kazdym strzale mimowolnie poruszal biodrami. W koncu przestal, jego penis wciaz tkwil w ustach, czerwonej na buzi Wiki, z kacików splywala jej bialawa sperma. Po chwili wachania podniosla glowe. Usta miala lekko rozchylone i Arek dojrzal, ze jest pelna spermy. W koncu przelknela. Przejechala jezykiem po zebach i podniebieniu. Siadla obok.
– Nie byla zla. Zawsze tyle jej masz.
– Tak, przeciez od wczoraj poscilem z mysla o Tobie. A teraz spróbujmy Twojego smaku.
I nie czekajac zlapal ja za stopy i rozsunal jej uda. Padl na kolana i przywarl ustami do jej mokrej cipki. Wsunal jezyk gleboko w pochwe, czujac jej ostry smak. Zlapal ja za poslkadki i bardziej zsunal z kanapy. Po chwili w pokoju bylo tylko slychac jej glosne jeki, jeszcze nikt nie robil jej minety. Nagle sie podniosla, przycisnela jego twarz do cipki i glosno wyjeczala Swój orgazm. Arek tylko spijal jej soki, pakujac jezyk najglebiej jak tylko sie da. Poczul, ze znowu sztywnieje, Wika znowu opadla na kanape, puszczajac jego glowe. Wykorzystal to, podniósl sie i polozyl na niej. Wika szeroko otworzyla oczy gdy poczula rozkoszne wypelnienienie. Objela go za szyje, rozchylila nieco bardziej uda i objela go nogami.
– Tylko nie koncz we mnie, nie zabezpieczylam sie.
– Kurwa, teraz mi to mówisz. Nie lubie pamietac w trakcie, ze suka sie nie zabezpieczyla.
– Nie jestem suka.
Pchnal mocniej, zajeczala.
– Alez jestes. Taka sama jak Julia – pchnal mocniej, westchnela, – No dobrze, jestem.
– I skoncze tam gdzie ja bede mial kaprys.
Przyspieszyl, Wika zakmknela oczy i odplynela. Wraz z pierwszym od dawna orgazmem przy penetracji, stalo sie jej obojetne czy zajdzie w ciaze czy nie. Posuwal ja w tej pozycji dobre pól godziny. Skórzana kanapa pod nimi byla wilgotna od ich potu, a na wysokosci tylka od soków Wiki. Wciaz mocno obejmowala go udami, gdy poczula, ze kilka ostatnich pchniec bylo mocniejszych. Arek opadla na nia zdyszany, jak obiecal tak zrobil. Pierwotnie chcial ja jeszcze raz nakarmic Swoja sperma ale go wkurzyla. Postanowil ja ukarac. A na alimenty na dziecko go stac. To smarkula bedzie miala nauczke.
– Prosilam.
– Bedziesz miala nauczke na przyszlosc.
Zszedl z niej, blyszczacy od wilgoci penis zwisal sflaczaly. Wika sie podniosla. Zalozyla szybko ubranie, zlapala w dlon klapki i nie zegnajac sie wyszla z mieszkania. Szybko zbiegla po schodach, na samym dole zalozyla buty, czujac jak w stopy wbija sie jej brud z posadzki. Przeleciala szybko do Swojego bloku. Weszla do mieszkania, odglosy z sypialn swiadczyly, ze matka nadal baraszkuje zw Swoim kochankiem. Wskoczyla do lazienki. Rozebrala sie, mokre majty polecialy do prania. Sama wskoczyla pod prysznic. Odkrecila koncówke prysznica, wsadzila w pochwe i dobrych 5 minut przeplukiwala ja. Skonczyla i nago przebiegla do Swojego pokoju. Szybko odnalazla Swoje tabletki i polknela porcje, w oczy rzucil jej sie zel plemnikobójczy, który dostala od matki. Wcisnela spora porcje w pochwe. Dopiero sie uspokoila. Chociaz calkowity spokój uzyskala prawie trzy tygodnie pózniej, gdy test ciazowy przyniósl pomyslne wiesci.
Trzy tygodnie zyla w niepewnosci i trzy tygodnie planowala co dalej. A mimo incydentu z Arkiem postanowila nieco zmienic podejscie w doborze partnerów. W zasadzie równolatków zastapic starszymi mezczyznami. Pytanie tylko skad ich wziasc. Na dyskoteki i do klubów nie lubiala chodzic. A po ulicy chodzic i pytac czy ktos nie potrzebuje mlodej kochanki nie planowala. Z pomoca niechcacy przyszla jej Julka, która sie wygadala, ze Arka poznala na czacie internetowym. Weszla poznac kogos fajnego, ze chlopaka a jak nie to chociaz ciekawe pogadac a znalazla sponsora. Jeszcze tego samego dnia, po zrobieniu testu, Wika juz siedziala na sieci.

zaspermie_ulegla: czesc
ona_17_znudzona: czesc
zaspermie_ulegla: jak sie masz?
ona_17_znudzona: dobrze
zaspermie_ulegla: u mnie tez
zaspermie_ulegla: szukasz tu kogos?
ona_17_znudzona: sie okaze jak sie trafi ktos ciekawy
zaspermie_ulegla: jak wygladasz?
ona_17_znudzona: szczupla blondynka
ona_17_znudzona: 170
ona_17_znudzona: biust 75e
ona_17_znudzona: wygolona
zaspermie_ulegla: nna zero zupelnie wygolona?
ona_17_znudzona: tak
zaspermie_ulegla: idealnie
zaspermie_ulegla: ja 192cm, 85kg, ciemny blondyn, zielone oczy
ona_17_znudzona y: twoja sepcjalizcja w sexie??
zaspermie_ulegla: dawanie orgazmow
ona_17_znudzona: szeroki termin
ona_17_znudzona: ja tez daje orgazmy, na kilka sposobow
zaspermie_ulegla: liczy sie efekt koncowy
zaspermie_ulegla: a na jakie dajesz ?
ona_17_znudzona: zalezy czy ma byc szybki efekt czy nie
zaspermie_ulegla: ma byc mega efekt
zaspermie_ulegla: jestes ulegla czy dominujesz?
ona_17_znudzona : ulegla
zaspermie_ulegla: mhmmmm jak bardzo?
ona_17_znudzona : traktuja mnie jak pojemnik na nasienie
zaspermie_ulegla: to luubie…. uzyc suki jak rzecz ktora daje mi orgazm
ona_17_znudzona: dobrze trafiles
zaspermie_ulegla: no mam nadzieje, chcesz sie spotlac??
ona_17_znudzona czemu nie, brzmisz interesujaco
zaspermie_ulegla: dzisiaj?
ona_17_znudzona: aha
zaspermie_ulegla: popoludne pasi?
ona_17_znudzona: ok, popoludniu, ale gdzie??
ona_17_znudzona: ja nie wiem, moze ty cos masz.
zaspermie_ulegla: powedz gdzie podjechac, cos wymyslimy po drodze
ona_17_znudzona: moze za budkami bede czekac, kolo PKP
zaspermie_ulegla: nie chcesz mnie do siebie zaprosic?
ona_17_znudzona: no ewiesz, starzy
zaspermie_ulegla: eehhhjwy malolaty
zaspermie_ulegla: tylko zebys byla, 15 za budkami
ona_17_znudzona: bede na pewno, buzka

Wika z jednej strony zadowolona z przebiegu rozmowy, z d**giej skrecalo zoladek skrecalo jej z nerwów, wylaczyla komputer.
Punkt 15 czekala na miejscu. Dzien byl goracy i duszny, zanosilo sie na burze. Pod luzna sukienka czula jak jej nagie cialo pokrywa sie potem. W kroczu czula przyjemne pulsowanie na sama mysl o nadchodzacym spotkaniu. Podniecenie tym co na co sie umówila, stopniowo wyparlo stres. Przez chwile obawiala sie, ze sie rozmina albo ja wystawi do wiatru. W koncu umówili sie “na odpierdol sie”, zadnych znaków szczególnych etc. Chociaz z d**giej strony, raczej ruch tutaj znikomy, a w zasadzie zaden. Z jednej strony sciana budek, z d**giej plot oddzielajacy je od torów a z dwóch busz krzaków.
– O jestes. – uslyszala.
Odwrócila sie i zbladla. Podniecenie momentalnie wyparowalo. Stal przed nia Tomek, Pan Tomek. Znala go a w zasadzie znali sie. Znajomy ojca z pracy.
– Wiktoria, kurwa co jak co ale bym sie Ciebie tutaj nie spodziewal.
– To ja moze juz sobie pójde.
– Stój. Bo powiem Twoim starym.
Wika zatrzymala sie w pól kroku. Zaczela powoli, gleboko oddychac. Po chwili sie uspokoila.
Odwrócila sie do niego.
– Co Pan powie? Ze chcial im córke wyruchac??
– No nie bardzo, nie wiedzialem, ze Ciebie tu spotkam.
– Moge to samo o Panu powiedziec.
– Wiec co zrobimy z tym fantem??
– Nie mam pojecia.
– Naprawde bylas gotowa na to?
– No przeciaz sie zjawilam.
– fakt, moja glupota. Wiec jestes zdecydowana?
– Zdecydowana bylam 5 minut temu, teraz sama nie wiem jaka jestem.
– Wiec moze jednak.
Znowu poczula wilgoc pomiedzy udami, przed chwila byla zdecydowana na spotkanie. W zasadzie nadal byla. No dobrze, raz sie zyje.
– Ok. Ale nie tutaj.
– A kto powiedzial, ze tutaj. Tutaj tylko sie umówilismy na spotkanie. Pojedziemy za miasto.
Zaprowadzil ja do Swojego auta. Po chwili jechali droga wzdluz torów, zjechal na jakas polna, zapomniana drózke i po chwili wyjechali za miasto. Jechali kilka minut w ciszy
Skrecili w lewo i zjechali z drózki w las. Zaglebili sie w niego. W koncu sie odezwala pierwsza.
– Czesto tu przyjezdzasz??
– Pytasz czy zabieram tu dziewczyny czy ogólnie??
– I to i to.
– Jak jest pogoda to czesto, sam tez tu czesto zagladam. Szczególnie jesienia. Duzo grzybów. A Ty czesto sie tak umawiasz??
– Na sex?? Nie. To pierwszy raz.
– I nie boisz sie??
– Nie. Czego?? Poza tym raz sie zyje. No i jestes kumplem ojca. Chyba nic mi nie zrobisz.
– Na pewno zostaniesz bardzo dokladnie zerznieta.
– I o to mi chodzi.
– Wdalas sie w matke.
– Ja tez rznales??
– Tak. Nieraz.
– I jaka jest??
– Dobrze ciagnie. A Ty??
– A ja mam male doswiadczenie.
– Trzeba je powiekszyc. Jestesmy.
Zatrzymal sie. Wysiedli. Wika rozejrzala sie po okolicy. Znalezli sie na malej polance otoczonej gesto choinkami i gestymi krzakami. Za autem ujrzala otwarta przestrzen a w oddali tory i budynek techniczny PKP. Kleknela i rozpiela Swoje sandaly. Poczula pod stopami miekka trawe. Sciagnela prze glowe sukienke. Na nagim ciele poczula cieple promienie slonca. W tym sezonie jeszcze nad morzem nie byli, w zwiazku z czym nie miala gdzie sie opalic. Kumpel ojca wlasnie rozkladal koc. Spojrzal na nia.
– Jak matka.
– Tez ja tu zabrales??
– Rok temu. Tez z miejsca nago paradowala. Tyle, ze jej cycki juz nie sa tak sterczace jak Twoje. Poza tym jestes do niej bardzo podobna.
– Dzieki.
Na sama mysl zwilgotniala. Tomek w tym czasie zrzucil ubranie i paradowal ze stojacym czlonkiem. Masywny, gruby z wielkim lebkiem, ciemny, ponizej nieduze jadra. Siadl na kocu. Wika siadla obok i momentalnie przyssal sie do jej piersi. Westchnela glosno, poczula jak sie otwiera i wilgotnieje jeszcze bardziej, w tym samym momencie jego dlon wniknela gleboko w nia i nad lasem poniosly sie jej jeki. Zaczal ja szybko i pewnie penetrowac palcami, masujac ja gleboko w pochwie. Wygiela plecy w luk, celujac sztywnymi sutkami w niebo i doszla. Glosno i intensywnie. Nie przejmowala sie, ze ja ktos uslyszy. Najblizsze potencjalne osoby byly pól kilometra dalej. Popalcowal ja jeszcze przez chwile i wyjal mokra dlon z jej cipki. Spojrzal, cipke miala rozlozona niczym kwiat.
– Bralas juz w tylek??
Spojrzala na niego nieco zaskoczona.
– Nie.
– Chcialabys?? Normalnie nie pytam, ale po znajomosci informuje Cie co sie stanie.
– Nie planowalam sexu analnego ale jesli chcesz to jestem Twoja. Zreszta kiedys musi byc ten pierwszy raz.
– Jak matka, tyle, ze ona nie byla analna dziewica jak sie za nia bralem.
– Nie watpie.
– Musze cie ostrzec. Lubie jebac ostro i namietnie. A najbardziej takie mlodki jak Ty. Rozumiesz??
Kiwnela glowa.
– Wiec najpierw popracuj ustami.
Zblizyl sie do niej, zlapal za ramiona i sprowadzil ja na kolana. Znalazla sie na wysokosci jego zaganiacza. Zlapala go w usta, byl slonawy w smaku. Ledwo zmiescil sie. Zaczela go powoli obciagac. Na poczatku robiac to delikatnie ale najwyrazniej nie zrobilo to na nim wiekszego wrazenia. Wiec zassala mocniej zoladz i zaczela mocno ssac niczym dziecko chcace jak najszybciej skonczyc lizaka. Tomek zaczal glosno dyszec, to go ruszylo. Jedna reka przytrzymywala czlonka w trakcie obciagania podczas gdy d**ga masowala jadra. Byly nieduze, nie pasowaly wielkosciowo do tego co miala w ustach. Ssala go tak pare minut gdy zlapal ja za glowe i odsunal.
– Starczy, teraz czas na dziure. Oprzyj sie o maske auta.
Czerwona na buzi wstala i spelnila jego zyczenie. Tomek podszedl do niej, splunal na czlonka i roztarl sline po glówce, domyslila sie, która szparke zaatakuje. Rozluznila miesnie najbardziej jak umiala. Rozchylil jej posladki odslaniajac jasnobrazowe oczko. Przylozyl glówke i delikatnie acz stanowczo zaczal ja wciskac. Poczula bolesny napór, zacisnela mocniej zeby, po chwili poczula ból kiedy przepchnal zoladz przez zwieracze i bolesne rozpychanie kiedy wnikal w nia. Wbila paznokcie w auto i glosno steknela kiedy poczula, ze wypelnil ja dokladnie.
– Ok, pojemna jestes ale bardzo ciasna, moje ulubione polaczenie. Twoja matka jest juz rozjechana na maksa.
Powoli acz pewnie wycofal sie prawie caly, zostala w niej tylko glówka. Po chwili pchnal nieco mocniej niz za pierwszy razem. Znowu sie wycofal. Pchnal ponownie ale tym razem do polowy. Poczula jak porusza nim na boki, jej tylek stawil nieco bolesny opór. Zaczal ja rozpychac kutasem ale byla bardzo ciasna. Kazdy ruch w niej nagradzala glosnym jekiem. Po chwili takiej zabawy zrezygnowal i wrócildo poprzedniej penetracji. Z kazdym pchnieciem wchodzil w nia coraz mocniej i szybciej. Dziewczyna spocona zaczynala coraz glosniej jeczec. Czula bolesne pulsowanie i rozpychanie w odbycie, które laczylo sie z rozkosznym pulsowaniem w cipce. Stanowilo tak niezwykly mix, ze sama nie wiedziala, czy ma krzyczec z rozkoszy czy Stekac z bólu. Tomek tymczasem walil ja rytmicznie, mocnymi ruchami. Mial w tym wprawe, kutas jeszcze ani razu nie wyszedl w calosci, Zawsze zostawala w niej glówka. Wchodzac do konca staral sie dobic jak najmocniej, co dziewczyna kwitowala glosnym krzykiem. Posuwal ja jak rasowa suke, prawie przez godzine. Byl prawdziwym dlugodystansowcem. Dziewczyna lezala pod nim i nie miala juz sily krzyczec. Tomek w koncu poczul zblizajacy sie wytrysk. Rozkoszne pulsowanie zaczelo sie rozchodzic od czubka samej zoledzi, czul jak jego zaganiacz rozwija sie niczym parasol. Po chwili steknal i poczul jak zaczyna wtlaczac w nia sperme. Tryskal i posuwal ja tym samym tempem. Jeszcze przez chwile po wytrysku ubijal wszystko w niej mocnymi pchnieciami. Caly zalany potem, zlapal penisa u podstawy i pewnym, zdecydowanym, gwaltownym ruchem wyszarpnal z niej sztywnego jeszcze czlonka. Przez to, ze przez caly czas penetracji nie wyciagal go z niej , jej zwieracze dostosowaly sie grubosci trzonu a nie do szerszej glówki. Szarpnal i dziewczyna glosno krzyknela gdy zoladz ponownie przeszla przez jej zwieracze. Glosno dyszala, w tylku czula bolesne rozepchanie. Stanela ostroznie ale zesztywniale miesnie odmówily jej posluszenstwa. Z powrotem klapnela brzuchem i biustem na maske auta.
– I jak bylo?? Podobalo sie??
– Tak. Chociaz troche boli. Miales byc delikatniejszy
– Do wesela sie zagoi. Popracujemy na Toba, nad Twoimi wszystkimi dziurami. Wyrobisz sie jeszcze.
– Nie planuje zadnego wesela.
– A szkoda, maz mialby z Ciebie niezla suke w lózku.
Siegnela dlonia do tylka. Poczula, ze jest tam rozgrzana i wciaz rozwarta. Zacisnela tylek i sie podniosla, Tomek w tym czasie wycieral czlonka. Nieco sie przybrudzil w trakcie. Podal jej chusteczki i zaczela wycierac tylek. Jak skonczyla polozyla sie na kocu i wystawila spocone piersi do slonca. Lezala tak z kilka minut jak poczula nad soba cien. Tomek stanal nad nia i po chwili siadl na niej pakujac jej czlonka miedzy piersi.
– Tego tez pewnie nie robilas??
– Nie.
– Lekcje numer 2 czas zaczac. Obejmij go cyckami. A masz czym.
Chwila zastanowienia i po chwili penis zniknal miedzy jej spoconymi piersiami. Tomek zaczal wykonywac ruchy biodrami, jakby ja penetrowal. Poczula jak znowu twardnieje. Obserwowala tylko jak to pojawia sie i znika jego glówka miedzy jej piersiami, niemal dotykajac jej brody. Troche ja to irytowalo, w koncu puscila go, zlapala w usta i mocno zaczela ssac. Tomek tylko jeknal i poczula jegpo smak jak niewielka porscja spermy wyladowala na jej jezyku. Polknela ja od razu i ssala tak dlugo, póki nie wyrwal jej go z ust. Caly czerwony na twarzy padl obok, glosno dyszac.
– O kurwa, to bylo boskie.
– W koncu jestem boginia.
– Jasne. Takie boginie jak ty posuwam co sobote w kiblu w Havanie.
– Teraz mnie obrazasz.
– Nie wygladasz na obrazona. Zbieraj sie.
Wika zebrala Swoje rzeczy i sie ubrala. W tylku wciaz czula pieczenie a na jezyku smak Tomka. To bylo zdecydowanie interesujace spotkanie, biorac pod uwage, ze nawet nie poczula kutasa miedzy nogami.
W kwadrans pózniej byla pod Dworcem i patrzyla jak odjezdza. W dloni trzymala komórke, z noiwym numerem w pamieci.
Minely dwa dni. Nawet spokojnie, bez zadnych niespodziewanych kaprysów ze strony jej cipy czy buzujacych hormonów. Az do pewnego sobotniego poranka. Wstala cala spocona, po kolejnej letniej, dusznej i burzowej nocy, zrzucila nocna koszulke i naga wyszla do lazienki, celem wziecia prysznica. W polowie drogi uslyszala znajome odglosy, przystnela w pól kroku. Krok w tyl, drzwi byly uchylone, spojrzala i ujrzala ojca posuwajacego od tylu matke. Wycofala sie aby nie bylo jej widac.

Odglosy dochodzace z sypialni rodziców byly coraz bardziej natarczywe. Jeszcze miesiac temu by je olala ale teraz tylko ja nakrecily. Od kilku minut czuje nieznosne pulsowanie w pochwie i wilgoc w majtkach. Po kilku minutach nasluchiwaniaWika podejmuje decyzje. Wraca do pokoju i Wyjmuje telefon, pisze smsa.

“Spotkajmy sie, Wciaz jestem mokra po Naszym pierwszym razie. Kiedy masz czas??”

“Za pól godziny pod PZU, troche to trwalo”.

Na sama mysl jeszcze bardziej zwilgotniala. Prawie poczula jak sok wycieka jej z cipki. Ma malo czasu, szybko skoczyla do lazienki i oplukala sie. Wrócila do pokoju i zalozyla jasna spódniczke i biala koszule. Ciemne sutki deliktanie przeswitywaly przez jasny material. Nawet nie klopotala sie robieniem makijazu. Wwszysycy jej mówili, ze natualnie lepiej sie przezentuje niz wytapetowana. Zapiela na nogach sandaly na koturnie i wyszla z pokoju. Stanela pod sypialnia rodziców i zaczela obserwowac. Ojciec nadal posuwal ja od tylu, ciezkie spocone piersi kolysaly sie w rytm pchniec a matka mial blogi wyraz na twarzy. Glosno westchnal i po chwili padl obok. Wika ujrzala ciemny, rozchylony srom,z którego momentalnie wyplynal strumien spermy. Matka padla na jej ojca. Wika jeszcze Chwile postala i wyszla. Dojscie na miejsce spotkania zajelo jej kwadrans. Bylo dosc chlodno i pozalowala, ze tak cienko sie ubrala.
Tomek zjawil sie dosc szybko. Wysiadl i momentalnie jego wzrok padl na dwa ciemne czubki przebijajace przez koszule.
– Komus chyba jest zimno.
– Nie skadze, po prostu jestem tak napalona.
– To drzenie to pewnie tez z podniecenia.
– No baaaa.
– Dobra, dobra. W chuja to robic ja a nie mnie. Wsiadaj, przejedziemy sie do galerii. Tam bedzie cieplej. A jak sie spiszesz to moze cos dostaniesz.
Wsiedli do auta i pojechali.
Bylo jeszcze dosc wczesnie, mimo tego ruch w galerii byl spory. Zwlaszcza, ze byla sobota. Zaczeli chodzic bez celu po galerii. Tomek jak gdyby nigdy nic, ona nieco stremowana. Po pierwsze szla za reke z prawie 40-lernim mezczyzna a mimo jej bujnych ksztaltów i swietnej figury, wciaz bylo widac, zwlaszcza po buzi, ze wciaz jest nastolatka. Po d**gie byla bez bielizny, rok wczescniej, tuz przed 16 urodzinami niemal wybuchl skandal, gdy latem na spacerze, spotkala Swoja wychowawczynie. Nie bylo by w tym nic dziwnego, ale Wika miala na sobie ta sama koszule, tez bez stanika i nauczycielce nie bylo w smak, ze jej 16 letnia uczennica, biega po ulicach i pokazuje biust. Z zamyslenia wyrwal ja glos Tomka.
– Sporo tutaj dzisiaj kurewek.
– Kurewek?
– Galerianek, chyba slyszalas o nich.
– Slyszec slyszalam. A po czym je poznajesz?
– Chociazby, ze kreca sie na stalych odcinkach, miedzy jednym punktem a d**gim, najczesciej przy sklepach z ciuchami. Po d**gie ubieraja sie raczej normalnie, nie wyzywajaco, no i czesto gesto maja jakis napój w rece jako znak rozpoznawczy.
Wika sie rozejrzala i po chwili wylapala przynajmniej 5 dziewczyn pasujacych do opisu.
– posuwales galerianki??
– Tak. Z Ciebie byla by swietna galerianka.
– Dzieki ale prostytuzja to raczej nie jest moje marzenie.
– A zostala bys dla mnie galerianka??
– Co masz na mysli??
– No dala bys sie zapiac jakiemus kolesiowi za pieniadze albo doaldowanie telefonu a ja sobie poslucham w kabinie obok.
– Pojebalo Cie.
– Moze.
– Ja sie skurwie a Ty co zrobisz w zamian.
– Cos Ci kupie no i Ty Bedziesz mogla mnie podejrzec z jakas galerianka.
– Sama nie wiem.
– Wiesz tylko nie chcesz sie przyznac.
– No ok. – usmiechnela sie. – ale ja wybieram dziewczyne.
– Niech Ci bedzie.
– Moze ta brunetka. – wskazala palcem niewysoka, zgrabna dziewczyne z ciezko kolyszacym sie duzym biustem w krótkich spodenkach . Miala dosc dzieciecy i niewinny wyraz twarzy.
– Czekaj w tamtym kiblu.
Odszedl a Wika poszla w strone ubikacji.

Zamknela za soba drzwi kabiny i siadla na sedesie. Po chwili uslyszala jak wchodza.
– Chodz do tej kabiny.
Weszli do kabiny obok.
– rozbieraj sie.
– Nie wystarczy, ze spodnie opuszcze??
– Rozbieraj sie albo ani grosza nie dostaniesz.
Przez chwile bylo slychac oglosy sciaganych ubran.
– Dobrze, niezle piersi. Na kolana.
W szparze przy podlodze pojawil sie fragment stopy dziewczyny. Wika szybko podniosla nogi i wygodnie sie usadowila na sedesie. Zaczela nasluchiwac. Z kabiny dochodzilo dosc glosne mlaskanie i nieco cichsze jeki Tomka. Zwilgotniala troche. Podciagnela sukienke i teraz siedziala gola pupa na muszli. Nie chciala ryzykowac plam po Swoich sokach.
– No dobra, wstawaj. Chce Ci wsadzic.
– Zalóz prezerwatywe.
– Tak, tak.
Dziwny odglos i ujrzala jak na podloge spadlo opakowanie po prezerwatywie. Glosny jek i w kabinie rozlegl sie odglos ciala klaskajacego o cialo. Dosc szybko ja posuwal. Dziewczyna glosno jeczala, on glosno dyszy. Scianka dzialowa dosc glosno skrzypi. Wika spojrzala na Swoja rozwarta pochwe. Puscila dosc sporo soków, na desce widnialo pod nia kilka kropel, które skapnely z jej warg. Zwalczyla pokuse masturbacji, woli poczekac na prawdziwego kutasa.
– Na kolana, szybko.
Lekkie zamieszanie, na podloge spada blyszczaca, pozlepiana prezerwatywa, rozlegajas sie glosne jeki Tomka, trwajace dluzsza chwile. Nagle trzask otwieranych drzwi. Wika delikatnie uchyla drzwi i widzi jak dziewczyna, zaslaniajac rekoma biust i krocze nachyla sie nad umywalka i uporczywie wypluwa zawartosc ust. Glupia ma szczescie, ze nikogo nie ma w poblizu. Tomek wychodzi zadowolony z kabiny i opuszcza toalete. Po chwili wychodzi Wika, dzieczyna widzac ja robi sie niemal czerwona ze wstydu. Wika zauwaza tylko tyle, ze Tomek mial racje, piersi naprawde swietne.
Spotykaja sie kolo schodów.
– Jak sie podobalo??
– Laska chyba nie lubi lykac.
– A zarzekala sie, ze lyka. Widziala Cie??
– Tak, chyba nie predko sie tu zjawi.
– Chyba tak. Teraz Twoja kolej. Ten sam kibel.
– Ten sam. Ide szukac.
Odeszla na bok. Rozejrzala sie i wybrala miejscówke przy sklepie z meska galanteria. Po chwili namyslu odpiela ostatni guzik w koszuli, teraz piersi niemal jej na wierzch wypadaly. Stanela tak jakby na cos czekala. I nie musiala dlugo czekac. Wyrósl obok niej mezczyzna kolo 30, w garniturze.
– Czesc.
– Hej.
– Czekasz na kogos.
– Powiedzmy.
– Aha. A chcesz zarobic??
– Zawsze przyda sie pare groszy do kieszonkowego.
– Co robisz??
– Wszystko.
– Spust bez gumy.
– Za doplata.
– Chodzmy.
Miala szczescie, skierowal sie do tej samej ubikacji, co wczesniej. Z niedowierzaniem zauwazyla, ze ta panienka wciaz tam byla. Juz ubrana. Wciaz plukala usta woda. Nie zauwazyla jej.
Weszli dokladnie do tej samej kabiny, w której kwadrans wczesniej Tomek posuwal galerianke. Prezerwatywa nadal lezala na podlodze.
– Swinie. Twoja robota??, – koles wskazal prezerwatywe.
Odpowiedziala zgodznie z prawda.
– Nie, jestes dzisiaj pierwszy.
– Dobrze. Rozbieraj sie.
Chwila wachania. Jeszcze nigdy nie stala naga przed calkowicie obcym mezczyzna. Po chwili jednak jej ubranie wisialo na haczyku a ona kleczala na zaimnej posadzce. Rozpial rozporek i wystawil nieduzego czlonka. Nieduzy ale calkiej powaznie wygladajacy. Gruby, z szerokim kapeluszem. Wziela go w usta i zaczela pewnie ssac, masujac go jezykiem. Mezczyzna z wrazenia az klapnal tylkiem na sedesie i odplynal. Wika zlapala go u podstawy i coraz pewniej go ssala. Tak sie zatracila w tym, ze musial dwa razy ja wolac.
– Swietna jestes ale teraz chce Twojej cipy.
Spojrzala na niego i kiwnela glowa. Wstala i jedna dlonia nakierowujac czlonka dosiadla go. Oboje westchneli. W miare mozliwosci usadowila sie najwygodniej jak sie dalo i zaczela go najpierw powoli, a pózniej coraz szybciej ujezdzac. Zlapal ja za biodra i sam zaczal ja ujezdzac. Wygiela plecy w luk, odchylila glowe w tyl wystawiajac Swoje piersi do przodu zaczela szczytowac. Zacisnela zeby aby odbylo sie to w ciszy. Prawie jej sie udalo ale cichy jek wydarl jej sie z ust. Poczula jak przywiera do jej piersi, przygryzajac jej sztywna sutke. Westchnela. Zaczela poruszac mocniej biodrami. Nagle zlapal ja za biodra, i wzdychajac docisnal do Swojego krocza. Poczula jak goraco rozplywa sie w niej. Spodobalo sie jej to uczucie. Poruszal sie w niej jeszcze chwile, skonczyl i przytulil do jej piersi. Oboje spoceni glosno oddychali. W koncu puscil ja, miekki, blyszczacy penis wysunal sie z niej. Stanela i po chwili z pochwy na podloge zaczela wykapywac jego rzadka sperma. Mezczyzna wytarl czlonka papierem toaletowym i schowal go. Wyjal z kieszeni 200 stówki.
– Starczy??
– Tak.
– Bywasz tu czesciej??
– Szczerze to byl mój pierwszy raz.
– Bosko, masz tu mój numer jak bys jeszcze chciala to powtórzyc.
Podal jej wizytówke i wyszedl. Nastolatka zostala naga w otwartej na osciez kabinie, na podlodze pod nia zbierala sie pokazna kaluza spermy zmieszanej z jej sokami, kapiaca z jej krocza. Zamykajac drzwi ujrzala znajoma nastolatke wchodzaca z nowa ofiara. Siadla na muszli i wkladajac palce w cipke zaczela wygarniac zawartosc pochwy. Nastepnie wytarla ja dokladnie chusteczkami kosmetycznymi, nastepnie dlonie. Ubrala sie i wyszla. Tomek czekal na nia przed ubikacja.
– I jak moja goraca galerrianko??
– Interesujaco. Czuje sie jak prostytutka.
– Moze dlatego, ze nia zostalas. Chodz, cos Ci kupimy i wracamy. Wypadaloby sie jeszcze mna zajac.
– Tamta Ci nie dogodzila??
– Powiedzmy, ze sie starala ale jej nie wyszlo.
Zaczeli chodzic po galerii. Godzine pózniej wyszli z niczym. Wiktorii podobalo sie wszystko i nic. Wsiedli w auto i wyjechali z parkingu, kolejnych 10 minut pózniej Tomek wjechal w jakas polna drózke za miastem. Nie zdazyl auta zatrzymac jak Wika juz siedziala z obnazonym biustem.
– Prawdziwa z Ciebie dajka.
– Mam to we krwi.
Wysiedli, Wika zrzucila szybko sukienke i zostala w samych butach. Krocze miala wilgotne od Swoich soków i resztek spermy poprzednika. Tomek po zabawie z brunetka w galerii ponownie mial wzwód i czekal juz z rozpietymi spodniami. Wika podeszla i kleknela przed nim. Poczula pod kolanami kamienie, szybko sie rozerzala i ciagnac Tomka za czlonka przesunela sie metr obok, na piaszczyste podloze. Wsadzila go sobie w usta, poczula na nim posmak lateksu i spermy. Zlapala go za trzon i zaczela szybko walic w Swoich ustach. Tomek wpatrzony w nia zaczal glosno dyszec. Ssala go tak lapczywie, jak nigdy dotad, wkladajac go coraz glebiej w usta. Tomek ledwo co mógl ustac na nogach. Siegnal dlonia i zaczal masowac ja po piersiach, wyczuwajac sztywne z podniecenia czubki. Gdyby siegnal nizej poczuby jak z niej cieknie.Soki doslownie skapywaly z jej rozwartej niczym kwiat pochwy. W koncu oderwal ja od zaganiacza i pchnal na piasek. Kleknal za nia i przykladadajac glówke do jej ciasniejszej dziurki pchnal mocno. Wika zawyla glosno gdy nagly ból przeszyl jej tylek. Dosc szybko minal i poczula przyjemne wypelnienie Tomek dobil do oporu, znowu poczula lekki ból, co skwitowala okrzykiem. Wsadzila dlon mieszy uda i zaczela szybko masowac napeczniala z pidniecenia lechtaczke. Tomek szybko i mocno posuwal ja, poteznymi wsadami. Wika masujac sie, nachylona, szorowala spoconym biustem po piasku, glosno przy tym jeczac. Tomek przesunal sie nieco do przodu i lapiac za piersi zaczal je masowac. Wika zaczela poruszac biodrami i tylkiem w rytm jego pchniec. Razem zgodnie wzdychali z kazdym wsadem. Wika przesunela dlon z krocza na wysokosc tylka i poczula miedzy palcami jak gruby, sztywny bolec wsuwa sie w jej rozgrzany tylek. Tomek nagle glosniej steknal, zaczal prawie na chama dobijac, co Wika komentowala glosnymi okrzykami. Wciaz trzymajac dlon przy tylku, prawie sobie wyobrazala jak tloczy w nia sperme. Tomek ostatni raz pchnal i opadl na nia, ledwo utrzymala na sobie ten ciezar. Glosno dyszeli. Nagle krzyknela.
– Co sie stalo??
– Cos mnie upierdolilo w cycka??
Tomek sie podniósl wyjmujac z niej miekkiego, nieciekawie przybrudzonego czlonka. Wika wstala i spojrzala na wielki, czerwony slad na piersi.
– Chyba konska mucha.
Tomek poszedl do auta po chustki, gdy Wika poczula nagla potrzebe opróznienia tylka. Skoczyla obok w krzaki i niemal zrobila sie czerona jak burak na twarzy, gdy cisze rozdarla kanonada, niemal jak z karabinu. Tomek ze smiechu niemal padl na ziemie a Wika ze wstydu prawie cala sie skryla w kepie trawy.
– Lap. Czasem sie zdarza,
Tomek, smiejac sie rzucil jej paczke chusteczek. Kilka minut pózniej dziewczyna, wciaz czerwona na twarzy sie podniosla. Podeszla do auta ubrac sie.
– Cycki masz w piachu.
Próbowala sie otrzepac ale piach niemal sie przykleil do spoconego ciala. Tomek wyjal z auta butelke z woda i jej podal. Odkrecila i calosc wylala na piersi splukujac piach. Odczekala chwile az wyschnie i sie ubrala. Tomek tylko na to czekal.
– Zadowolona w wypadu.
– Powiedzmy. Poza incydentem.
– Juz nie przezywaj. Czasem tak jest. Jak dupa??
– Piecze.
– Cipa??
– Chce jeszcze.
– Hahhaha. Szkoda, ze chwilowo nie mam sily. I co zrobisz??
– Przespie to.
– Tez jest opcja. Pobawimy sie jeszcze kiedy w galerii??
– Pewnie.
Po chwili dojechali pod dom Wiki i ja wysadzil. Weszla do domu. Nikogo nie ma. Weszla do sypialni rodziców. Wszystko posprzatane ale w powietrzu unosil sie zapach sexu. Podeszla do okna i je otworzyla. Nagle poczula, ze w cos wdepela. Spojrzala i zobaczyla, ze stoi stopa w sporej kaluzy spermy. Tatus, ma niezle zapasy, pomyslala. Wyszla i poszla wziasc prysznic. Dokladnie oplukala krocze i tylek. Nasmarowala je jakims kremem przeciwko obtarciom i poszla spac.