Amateur

MALY SADO
Maly sado.

[dla fanów bdsm]
Jestem „meska kobieta”. Transwestyta. Suczka. Posluszna bardzo. W trakcie intymnych spotkan spelniam kobiece obowiazki. Moje cialo i wszystkie jego otwory, nie tylko dupcia, sa do dyspozycji w dowolnym zakresie, bez ograniczen, wedlug upodoban i zachcianek partnera lub partnerów. I tu drobna uwaga, naprawde jestem gotowa i zdecydowana poddac sie kazdemu rodzajowi seksu, od zwyklego po ekstremalny. Istnieja co prawda pewne wyjatki, ale sa one naprawde niewielkie i negocjowane. Pisze to dlatego, ze moje wspomnienia moga byc dla czytajacego nie do zaakceptowania i szokowac itp. Powinien wtedy przerwac czytanie a nie próbowac mnie „naprawiac” i wyzywac od dewiantów i zboczenców. Tylko sie frustrujesz i wonturujesz „Maksiu”. Minie to dynda! Musisz pamietac czytelniku, ze w seksie jest dozwolone wiele, ale za zgoda obu stron. To na tyle. Jestem trans ale nie shemale. Nosze pelna damska bielizne. Chodze jak dziewczyna. Na imie mi Arletka. Piszac wspomnienia mówie o sobie „ONA”.
Patrzac na Roberta nigdy bym sie nie przypuszczala, ze jest on taki „pomyslowy” i wladczy. Ale do rzeczy. Byly wakacje, egzaminy zdane. Pisal, ze siedzi w domu i sie nudzi. Nie wyjechal bo, ale to nie wazne. Nalegal na spotkanie, pytal czy rzeczywiscie moze robic ze mna co zechce, czy moze bolec i czy jestem posluszna. Róznica wieku wcale go nie obchodzila i nie przeszkadzala mu a wrecz przeciwnie, bardzo go podniecal ten fakt. Gdy mu wszystko potwierdzilam, stal sie wladczy i rozkazujacy juz w korespondencji. Musialam mu wyjawic wszystkie swoje upodobania i bojaznie. Wreszcie przyszedl czas na spotkanie. Mialo odbyc sie w plenerze. Mam kilka miejsc w miare odludnych. Wybral jedno z nich. Musialo byc z dala od ludzi, aby mój wrzask i pisk („a bedziesz wyc i skomlec suko”) nie przyciagna kogos oraz musiala byc tam mocna galaz pozioma („ bo bedziesz blagac o litosc, wiszac szmato”). Takie obiecanki mnie bardzo podniecaja. Przyslal mi tez liste-instrukcje jak mam sie przygotowac. Na trzy doby przed rozpoczelam diete, tylko plyny i kaszki. Przed spaniem dwie lewatywy po 5 litrów wedlug podanej receptury i wykonania. Nastepnie zazywalam srodek na przeczyszczenie i w pupe wsadzalam cztery czopki z gliceryny. Dupcie korkowalam (musialam kupic go) duzym lateksowym korkiem. Zwykle gdzies miedzy 4 a 5 mialam potworny brzuch i zacisniete posladki. Wtedy pedzilam na sedes i tryskalam z odbytu. Po wypróznieniu lewatywa 6 litrów i lulu. Przed 8 dwie lewatywy wedlug receptury i wykonania 5 i 6 litrów. Golenie calego ciala, kapiel i nakladanie kremu. I tak codziennie. Jakze ja plakalam w trakcie tych niesamowitych lewatyw z zalecanego roztworu. Cala kiszka byla tak czysta jak nigdy a tu jeszcze w dniu spotkania szesc lewatyw z wody po 6 litrów jedna za d**ga od 5 do 8 godziny („skoro lubisz lewatywy dziwko to krzycz, ja cie przenicuje, suko”). I rzeczywiscie dotrzymal slowa. Czysta wewnatrz i na zewnatrz, wygolona i nakremowana nalozylam czarny staniczek, czarny pas do którego przypielam czarne ponczoszki. Na dupcie naciagnelam czarne stringi w czerwone rózyczki. Na to przezroczysta, kusa, bordowa haleczke i krótka sukienke. Niczego wiecej nie kazal brac, ma wszystko co potrzebne. Czekalam troche w umówionym miejscu, trzymajac znak rozpoznawczy. Przechodzilo pare osób, ale nikt nie zblizyl sie. Wreszcie na drodze pojawil sie chlopak, troche przy tuszy. Niósl czarny plecak. Bez ceregieli podszedl i zapytal mnie czy ja to Lucja. Nie moglam glosu wydobyc wiec tylko kiwnelam glowa. Gdy oddalilismy sie troche od ludzi, kazal mi sie zatrzymac i zdjac z wierzchu ubranie. Trzesac sie zrobilam to bez oporu. Zabral mi je! Bylam tylko w sukience, prawie wszystko na wierzchu! Brzuch po lewatywach jeszcze nie opadl. A do miejsca jeszcze kawalek. Zaczelam plakac z przerazenia. Wtedy ostalam w twarz. Kazal sie zamknac i byc zadowolona, ze pozwolil mi nalozyc babskie ciuchy bo inaczej musialabym isc na golasa. Potem musialam kleczac zrzec sie prawa wlasnosci do swego ciala i wszystkich jego czlonków i otworów, wyrazajac zgode na to co mnie czeka. Mialam mieszane uczucia bo dokladnie nie powiedzial co mi zrobi, ale jak to ja, niesamowicie podniecona wyrazilam zgode na wszystko! Na moje szczescie minelismy tylko jedna osobe po drodze. Spostrzeglam jej zaskoczenie, no cóz. Juz na miejscu stalam i patrzylam przerazona na przygotowania. Robert rozkladal „zabawki” a mnie cierply otworki na ich widok. Poniewaz robil zdjecia i film, zgodzil sie bym nalozyla maske. Po rozlozeniu przyrzadów, rozebral sie do naga. Nalozyl maske, skladajaca sie z samych rzemyków skórzanych, lateksowy gorset na ramiaczkach z otworami na brzuch i cycki. Dól gorsetu zakonczony byl czyms w rodzaju majtek z otworami na penis i jadra. A do paska przechodzacego miedzy posladkami byl przymocowany czarny gruby penis, który teraz tkwil mu w pupie. Gdy sie rozebral zobaczylam ciemny penis bez napletka, sterczal. Gdy przepychal go przez otwór w majtkach gorsetu, jeczal. Teraz ten penis, zacisniety, pociemnial i opuchl bardziej, sterczal sztywno, podkrecony do góry. Sterczal on caly czas w trakcie naszego seksu. Coraz ciemniejszy i sztywniejszy. Robert potem wyjasnil ,ze ma na tzw. Stójke i jak nie wezmie czegos tam to wlasnie tak jest. To pozwoli mu zruchac mnie do nieprzytomnosci. Przerazal mnie. Wzial krótki pejcz z wieloma rzemieniami. No zaczynamy, mozesz juz plakac suczko. Podciagnij sukienke i chodz tu. Drzaca wykonalam jak w transie polecenie. Przywiazal mnie za rece w górze do drzewa. Moja snieznobiala, gladka pupa przecieta stringami byla teraz na jego lasce. Jeszcze nic nie bylo a ja plakalam i dygotalam az lataly mi luzno posladki i uda. Wiedzialam z doswiadczenia, ze nie wolno zaciskac pupy i ud bo to rozgniewa bijacego a poza tym rzemienie zle przylegaja i slady sa wieksze. Bil mnie wprawnie, mocno. Po pupie, udach i biodrach. Z krzyków i jeków przeszlam w pisk i skowyt. Za kazde uderzenie dziekowac musialam. Na koniec juz tylko skomlalam. Czulam wielkie obrzmienie dupci. Skonczyl. Wisialam, nogi nie trzymaly. Po uwolnieniu nie moglam siadac, musialam stac. Cala dupcia pulsowala. Wreszcie kazal mi zdjac sukienke i opuscic stringi bo musi miec dostep do kutaska i jajek. Najpierw kleczac ssalam mu tego sztywnego penisa. Bardzo lubie obciagac wiec mruczalam z rozkoszy podniecona. Powolutku ostroznie wsadzal mi go az w gardlo. Moje oczy robily sie wielkie i wylazily na wierzch. Wtedy przytrzymywal mnie za wlosy i zatykal nos. puszczal w ostatnim momencie, gdy dochodzilam do siebie powtarzal proces. Ssalam i ciagnelam mocno i ostro a on sie nie spuszczal wcale. Chyba by mnie udusil, gdyby nagle nie skonczyl. Kazal mi wziac do buzi i zabronil uronic kropelki. Myslac, ze wreszcie napije sie spermy szczelnie objelam jego narzad ustami i czekalam. Nagle zaczal robic siku. Widzac chec mojej ucieczki krzyknal – lykaj, lykaj dziwko. Cóz wypilam wszystko nie roniac nic. Potem dlugo plakalam ponizona. Cóz nie mam nic przeciw takiemu seksowi ale musze o tym wiedziec najpierw. A to mnie zaskoczylo. Naprawde mnie zeszmacil. Ale to nie byl koniec. Teraz stalam ze stringami opuszczonymi do kolan a on zalozyl mi gumowe pierscienie na kutaska i worek. Potem na worek zalozyl mi metalowy przyrzad. Kazde jajko mialam osobno. Krecac to jedna to d**ga sruba miazdzyl mi jajka. Zaczal od lewego. Mialam wrazenia jakby ktos wbijal mi szpilki w srodku pachwin w góre i krecil mini. Wtedy blagalam go o litosc. Moje jajka byly tak zacisniete, ze wychodzily na zewnatrz przez otwory przyrzadu. W pewnej chwili, chyba kulminacji zabiegu, drac sie mocno, doznalam orgazmu i wytrysnelam sperma, zóltego koloru. Sama sie zdziwilam bo to rzadkosc u mnie. Chyba o to mu chodzilo bo Robert zaczal zdejmowac przyrzad. Jajka mialam spuchniete. Znowu nie moglam siadac. Czekalam. Tymczasem Robert przygotowal lewatywe. Do wielkiego plastykowego zbiornika lal wode i dosypal jakis proszek. Obok stal mniejszy pojemnik z jakims plynem i duza gumowa gruszka z czarnym grubym koncem. Skarbie, skoro lubisz lewatywy, to ja ci zrobie. Na pewno troche cie rozerwie. – powiedzial zlosliwie. Na polecenie zdjelam majteczki i polozylam sie na boku. Czulam jak dlugi koniec lewatywy wchodzi mi gleboko, wlazl do kiszki. Jak to dobrze, pomyslalam, ze jest wczesna godzina i ludzie sa w pracy, bo choc miejsce jest zasloniete i oddalone to przeciez zawsze istnieje prawdopodobienstwo, ze ktos wpadnie na pomysl lazenia po krzakach. Ale by sie zdziwil widzac mnie, nas. Lewatywa leciala szybko, chodzilo o to, aby bolala, ja plakalam i stekalam. Opróznienie zbiornika przyjelam na wznak z rozwartymi udami, piszczac. Nie bylo litosci. Gdy zbiornik sie opróznil musialam szybko kleknac z ramionami na ziemi i pupa w górze. Poczulam jak Robert szybko wsadza mi w dupcie gumowa gruche, opróznia, napelnia, wsadza itd. Zrobil to z piec razy, po czym wsadzil mi w dupcie olbrzymi czarny korek. Alez darlam sie. Za to korek dobrze pasowal i tkwil. Musialam szybko stanac i zacisnac dupe. Poczatkowo nic sie nie dzialo specjalnego. Olbrzymie brzuszysko sterczalo bolesnie. Ja sapalam bo trudno bylo oddychac. Robert robil zdjecia i filmowal. Dlugo nie trzeba bylo czekac. Od konca lewatywy nie minelo chyba 3-4 minuty, gdy zaczelam sie niepokoic. Mój i tak olbrzymi brzuch zaczal sie powiekszac. Ból kiszki narastal. Brzuch wypial sie mocno do przodu. Po bokach narastaly grube rury kiszki. Bylo mi ciezko oddychac. Plakalam mocno. Robert bil mnie pejczem w pupe i kazal zaciskac. Musialam wykonywac bezwstydna gimnastyke. Wielkie brzuszysko latalo i podskakiwalo. Zaczynalo sie tuz przy cyckach a konczylo ostro przed lonem. Zaplakana musialam znowu ssac mu kutasa. Jeszcze nigdy nie mialam takiego brzucha. Bylam podniecona ogromnie, przerazona. – Ratunku, ratunku, nie chce, juz nieme – wylam przywiazana za rece wysoko do galezi majac zalozony jakis metalowy przyrzad na penisa. Czulam jak mój penis puchnie i nabiera rozmiarów. Mialam wrazenie, ze jego glówka eksploduje. Wielki brzuch juz nie przypominal brzucha, monstrualny. Jak sie czujesz dziwko, dobra lewatywka. Jeszcze podkrecimy peniska – przekrzykiwal moje wrzaski. Znowu pociekla mi sperma. Zdjal aparat, ale penis pozostal obrzmialy. Po uwolnieniu z galezi dlugo opróznialam brzuch. Po wypróznieniu musialam sie pochylic bo Robert zazyczyl mojej dupy. Bardzo sie ucieszylam, ze wreszcie bede ruchana. Lubie byc ruchana w dupcie. Oliwka wysmarowal moja dupcie gleboko i swojego penisa. Poczulam silne pchniecie i twardy przedmiot w dupie. Alez to bylo ruchanie. Walil ostro. Czulam jak uderza w srodku. Po chwili juz krzyczalam z bólu, rozkoszy, podniecenia. Zaczelismy od pozycji pochylonej od tylu, potem na pieska, potem uklon faraona. Ja juz nie bardzo wiedzialam o co chodzi. Robert co jakis czas smarowal mi dupcie. Mój odbyt mlaskal i cmokal, pierdzialam. Lezalam przodem na rekach zawieszona udami Na jego biodrach a on ruchal mnie podtrzymujac za uda. Potem to samo tylko bylam odwrócona brzuchem w gore i oparta z tylu na dloniach. Dalej dawalam mu lezac na boku w róznych pozycjach a on walil mnie od tylu. Trwalo to bardzo dlugo. W pewnym momencie krzyknal i wyprezyl sie a ja poczulam jak cos cieplego silnie wypelnilo mi odbyt. Robert wytrysnal. Odwrócilam sie usmiechnieta, on tez usmiechnal sie. Wyszedl ze mnie. Dokladnie wylizalam mu narzady. Cieklo mi z dupki. Ale to nie byl koniec. Najpierw przerazona patrzylam jak duza strzykawka z gruba igla robi mi zastrzyki pod skóre penisa. Po chwili stal sie on monstrualny. Z takim penisem zostalam ponownie przeruchana. Przerobilismy wszystkie poprzednie pozycje a na koniec dosiadlam go konno. Mój wielki wal walil w rytm jazdy w jego brzuch az klaskalo. W trakcie jazdy Robert masturbowal mnie brutalnie. Nastepnym etapem byly zastrzyki do worka. Ruchal mnie od tylu, na boku, na wznak z nogami w róznych pozycjach. Wylam z bólu masturbowanego penisa, nie tylko z zewnatrz ale i przez cewke, gdzie wpychal metalowe sztyfty. Polozyl mnie na brzuchu, brutalnie wyciagnal w tyl balon z jajkami i kielbase penisa, i kazal zewrzec wyda. Wykonalam jeczac. Bil mnie pejczem po dupce, udach i baloniastych narzadach. Malo kiedy przezywalam takie rozkosze. Wylam jak przypalana. Nie wolno mi bylo zaslaniac sie rekoma. Po biciu usiadl na moich narzadach miazdzac je i brutalnie wsadzil mi w dupe penisa. Ruchal mnie tak, aby gniesc jajka. To co sie zaczelo dziac ze mna jest nie do opisania. Ból jajek, penisa i odbytu zlal sie w jedno, WIELKA ROZKOSZ zakonczona MONSTRUALNYM ORGAZMEM polaczonym z oddaniem moczu. Jeszcze tego nie mialam. Na tym zakonczyla sie nasza sesja. Musialam podziekowac Robertowi. Pozbieralam i uporzadkowalam uzyte „zabawki”. Chodzilam jak bledna na miekkich nogach. Potworne narzady wisialy mi pod brzuchem. Rozdety brzuch (juz nie wiele sie cofnal) sterczal monstrualnie. Opuchnieta dupcia ledwo skrywala wiszacy, sflaczaly odbyt. Ledwo sie miescilam w ubraniu. Pozegnalismy sie tam, gdziesmy sie spotkali. Robert obiecal sie odezwac a ja wyrazilam radosc bez zastanowienia. Nie sadzilam, ze odezwie sie az tak szybko. Ot mlody, napalony a juz taki sado.
OBECNIE: Jestem juz rasowa, dobrze ulozona i wyksztalcona seksualnie trans suczka. Po wielu praktykach za granica w pensjonatach-uczelniach dla suk. Chetna do spotkan. Umiem pokazac, poprowadzic i nauczyc tych co zaczynaja. Dyskretnie i milo. Jak wspomnialam wszystko darmo. Od Ciebie zalezy czy dasz mi jakis prezent. Jesli wreszcie przelamiesz swoje bezzasadne obawy i wahania to znajdziesz moje dane kontaktowe w moim profilu.
® Arletka