Babes

Majówka Karoliny
Kilka tygodni po calym zajsciu z samochodem, i jako ze zblizala sie majówka stwierdzilismy z mezem, ze zrobimy grilla dla przyjaciól. Zaprosilismy kilkunastu naszych dobrych znajomych. Wsród nich znajdowal sie Karol wraz ze swoja zona Kasia. Nie wiem jakim cudem dobrali sie z Karolem, ale wedlug mnie byla calkowitym jego przeciwienstwem. Bardzo skromna i spokojna dziewczyna, zawsze wolala sie trzymac na uboczu choc wygladu mogla by jej pozazdroscic niejedna kobieta. Blondynka z kreconymi wlosami o nienagannej figurze. Sama mialabym ochote piescic jej jedrne duze piersi, Waska talia i szeroki wysportowany tyleczek. Jak to mówi mój maz idealna do rodzenia dzieci.
Poza nimi nazbieralo nam sie jeszcze okolo 30 osób. Tak zawsze wygladaja grille u nas… Najpierw ma byc kilku gosci a potem jak przyjdzie co do czego to zamienia sie to w impreze o której wie cale nasze spokojnie miasteczko.
Impreza chyba byla udana bo goscie nie narzekali, wrecz przeciwnie wszyscy zachwalali nas jacy to dobrzy z nas gospodarze i w zartach stwierdzili ze tylko my powinnismy robic imprezy bo najlepiej nam to wychodzi. Grill byl mocno zakrapiany alkoholem, wiec towarzystwo bylo w coraz lepszych humorach. Mnie tez juz lekko szumialo w glowie. Spostrzeglam tez ze Karol coraz czesciej spoglada w moim kierunku,a wlasciwie w kierunku moich piersi i tylka. Zawsze podniecalo mnie gdy faceci nie mogli oderwac wzroku od moich cycków dlatego tez lubilam je eksponowac duzymi dekoltami. Tak tez bylo dzisiaj. Sukienka przewiewna z duzym dekoltem robila swoje. Na sama mysl przypomniala mi sie sytuacja z samochodu a moja cipka zrobila sie znowu mokra.
Ze wspomnien wytracil mnie mój maz który stwierdzil ze skonczyla sie salatka i czy nie moglabym dorobic jeszcze, bo jak to on stwierdzil, jak ja ja zrobie to jest palce lizac. Opuscilam towarzystwo i udalam sie do kuchni.
Gdy kroilam warzywa nagle poczulam jak czyjas reka wedruje pod moja sukienke i chwyta mnie mocno za posladki.
-Adam, przestan mamy gosci… – powiedzialam myslac ze wlascicielem owej reki jest mój maz.
-Poza tym kazales mi robic salatke.
Odwrócilam glowe do tylu i ku mojemu zaskoczeniu stwierdzilam ze jednak nie byl to Adam tylko nie kto inny a Karol.
-witaj seksowna-szepnal mi do ucha-nawet nie wiesz jak bardzo stesknilem sie za tym jedrnym tylkiem.
-Ale… Co ty tutaj robisz?-zapytalam.
-Oficjalnie poszedlem do lazienki- stwierdzil- a nieoficjalnie przyszedlem do Ciebie poniewaz jak widze potrzebujesz troche pomocy z tym i owym- usmiechnal sie mocniej sciskajac mój tylek.
-Ktos moze tu wejsc i nas zobaczyc!-powiedzialam lekko zdenerwowana.
-Na razie wszyscy sa zajeci piciem alkoholu i zartami Twojego meza… Zreszta przeciez ty to lubisz prawda? Ta niepewnosc ze ktos moze Cie nakryc podczas gdy ty jestes obmacywana przez nie swojego meza.- mówiac to wlozyl reke w moje majtki.
-Widzisz… Twoja cipka jest mokra od soków. Nie mów ze nie podobalo CI sie wtedy w samochodzie. Bo mi sie bardzo podobalo i chcialbym malej powtórki- mówiac to wlozyl palec gleboko w moja goraca szparke.
-ohhh-westchnelam- prosze nie rób.
-Jakos nie slysze w Twoim glosie przekonania. Wrecz przeciwnie. Twoje cialo mówi co innego.
-ktos moze wejsc i nas nakryc. Prosze wez reke -mówilam to ale tak naprawde chcialam czego innego.
Karol rozpial rozporek i wyciagnal ze spodni na wpól sztywnego kutasa.
– No dalej mala. Wiem ze chcesz go poczuc w swoich ustach, a przynajmniej ja tego chce.
Ukleklam przed nim i zaczynalam lizac jego pale. Uwielbialam to robic mezowi, ale duzo wieksza przyjemnosc odczuwalam teraz. Bo nie dosc ze krecil mnie fakt tego ze wlascicielem kutasa nie jest mój maz to nie ukrywam ze rozmiar takze mial znaczenie. Karol byl wlascicielem naprawde duzego sprzetu i im dluzej znajdowal sie on w moich ustach tym coraz bardziej moglam sie o tym przekonac.
– O tak robisz to jak zawodowa kurwa. Adam mial racje stwierdzajac ze w robieniu laski nie masz sobie równych.
Przyjaciel Karola byl juz gotowy do dzialania a ja mialam problem zeby choc jedna trzecia miescila sie w moich ustach. Znalam jednak pewna sztuczke. Przy odpowiednim ustawieniu glowy kutas mógl wchodzic naprawde gleboko w gardlo. Zademonstrowalam to Karolowi i wlozylam calego chuja po same jadra w moje gardlo.
-O kurwa… Jestes zajebista. Kasia nawet glówki nie umie wsadzic zeby sie nie krztusila.
Zlapal mnie za wlosy i zaczal jebac az po samo gardlo. Mialam troche problemów z oddechem bo nigdy jeszcze nie robilam tak z takim olbrzymem. Slina zaczela splywac mi po brodzie i po jego jadrach ale widac bylo ze Karol odczuwa wielka przyjemnosc z tego co robie.
Po kilku minutach takiej zabawy Karol przyspieszyl tempa, docisnal mocno moja glowe i zaczal pompowac swoje nasienie w glab mojego gardla.
O malo co sie nie zakrztusilam. Dawka byla bardzo duza, jednak udalo mi sie jakos wszystko polknac.
W koncu wyciagnal swojego kutasa z moich ust.
-O kurwa… To bylo zajebiste. Czas na rewanz.
Posadzil mnie na blacie, zdjal majtki które schowal do kapsy. Rozlozyl szeroko nogi i zaczal mnie lizac jednoczesnie wkladajac palec w moja cipke. Bylo mi cudownie, a z mojej szparki lecialy soki jak nigdy. Chcialam zeby mnie ostro zerznal juz ta wielka maczuga. Gdy piescil mnie samym jezykiem bylam bliska orgazmu.
Nagle jednak stalo sie cos czego w sumie kazdy z nas mógl sie spodziewac, jednak i tak bylo to dla nas zaskoczenie. Bylo slychac jak drzwi wejsciowe sie otwieraja…

CDN